|
Gdy w 2006 roku światło dzienne ujrzała baskijska Orca – wywołała niemałe poruszenie. Świetny wygląd, szybka, lekka a jednocześnie sztywna. Również teraz, trudno przejść obok obojętnie.
|
- - - R E K L A M A - - -
- - - R E K L A M A - - - |
|
Na początek troszkę liczb: 20% sztywniejsza jednocześnie tracąc 90gr. Cudeńko waży 875gr w rozmiarze 54cm – jest to waga jednak bez zacisku sztycy, plakietki firmy na główce ramy, haka przedniej przerzutki oraz tylnej. Całość wymieniona wyżej wraz z widelcem i sterami to 1290gr. Jest to świetny wynik biorąc pod uwagę sztywność ramy.
Orbea w Orce zastosowała technologie produkcji SSN – Size Specific Nerve. W skrócie jest to odpowiednie ułożenie włókien, ich długość oraz grubość ścianek zaprojektowane specjalnie dla każdego rozmiaru ramy osobno. Całe te kombinacje mają na celu jak największe wykorzystanie potencjału karbonu, głównie chodzi tu o tłumienie drgań.
Ciekawe rozwiązania jakie zastosowali konstruktorzy to między innymi plakietka na główce ramy. Spełnia dwie funkcje – reprezentacyjną oraz tą ważniejszą – trzyma linki i pancerze przerzutek. Proste i zarazem skuteczne rozwiązanie. Haki tylnego koła zrobione są z aluminium. Dlaczego ? Większość producentów w tak lekkiej klasie stosuje haki z „węgla”. Jest to rozwiązanie lekkie – ale w razie kraksy można zapomnieć o wymianie.
Ekipa Euskatel-Euskadi sponsorowana przez Orbea testowała Orce od ostatniego Tour de France. Sami kolarze twierdzą że to świetna rama, i możemy tylko im wierzyć bo jak na razie nie ma żadnych informacji o sprzedaży w Polsce, pomimo że na zachodzie niedawno odbyła się premiera i jest tam dostępna jako kompletny rower w cenie od 4500$.
www.orbea.com
Powered by AkoComment! |